
Columbus to duże miasto położone w środkowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, stolica stanu Ohio. To właśnie tam, w jednej z uchodzących za bezpieczne dzielnic, 30 grudnia 2025 r. doszło do wstrząsającej zbrodni. W wyniku strzelaniny zginęli Spencer Tepe, 37-letni stomatolog, oraz jego żona Monique Tepe, 39-letnia matka dwójki dzieci.
Małżeństwo było dobrze znane w sąsiedztwie — uchodzili za życzliwych, spokojnych ludzi, cieszących się sympatią otoczenia. Gdy Spencer nie pojawił się w pracy, współpracownicy zaczęli się martwić i skontaktowali się z rodziną. Nikt nie przypuszczał, że w nocy w ich własnym domu doszło do brutalnego ataku.
Śledczy ustalili, że do zabójstwa doszło między godziną 2.00 a 5.00 nad ranem. Nie stwierdzono śladów włamania, natomiast na miejscu odnaleziono trzy łuski kalibru 9 mm. Dzieci pary oraz ich pies nie odnieśli żadnych obrażeń.
Przełom w sprawie: zatrzymano byłego męża kobiety
Po kilku dniach intensywnego śledztwa policja natrafiła na kluczowy trop. Kamery monitoringu zarejestrowały sylwetkę poruszającą się w pobliżu domu ofiar. Obraz powiązano z samochodem, który pojawił się na miejscu tuż przed zdarzeniem i szybko odjechał po jego zakończeniu. Trop doprowadził funkcjonariuszy do Michaela Davida McKee — 39-letniego lekarza, byłego męża Monique. Mężczyzna pracował jako chirurg naczyniowy w stanie Illinois. Został zatrzymany bez stawiania oporu w Rockford i osadzony w areszcie.
„Nie byliśmy zaskoczeni” — mówi rodzina
Bliscy ofiar zabrali głos po zatrzymaniu podejrzanego. — To nie było dla nas zaskoczenie. Wielu z nas brało pod uwagę, że to mógł być on — powiedział anonimowo jeden z członków rodziny amerykańskim mediom. — Nie mówiliśmy o tym publicznie, by nie zaszkodzić dochodzeniu. Kilka miesięcy wcześniej doszło do niepokojącego zdarzenia: ktoś późno w nocy uporczywie dobijał się do drzwi ich domu, a Monique odbierała dziwne telefony. To wzbudziło nasz niepokój — dodał przyjaciel rodziny w rozmowie z Fox News.
Monique i Michael McKee pobrali się w 2015 r., jednak ich małżeństwo przetrwało zaledwie siedem miesięcy. Rozwód sfinalizowano w 2017 r. Jak ustaliły media, dokumenty sądowe nie wskazywały na otwarty konflikt, jednak wobec obojga zastosowano standardowe środki ochronne, w tym zakaz kontaktu i nękania.
Sąsiedzi podejrzanego z Illinois nie kryją szoku. — Rozmawiałam z nim przy basenie, podczas grilla… Nigdy nie pomyślałabym, że mógłby zrobić coś takiego — mówi jedna z mieszkanek w rozmowie z Fox News.
Motyw pozostaje nieznany
Na obecnym etapie śledztwa policja nie ujawnia motywu zbrodni. Lekarz ma zostać przetransportowany do Ohio, gdzie w poniedziałek, 12 stycznia, stanie przed sądem. Funkcjonariusze podkreślają, że ze względu na dobro postępowania nie przekazują dalszych szczegółów.
Uwagę śledczych zwraca fakt, że podejrzany, aby dotrzeć na miejsce zdarzenia i wrócić, miał pokonać ponad 1200 kilometrów, przemierzając dwa stany. Ta determinacja rodzi kolejne pytania, na które odpowiedzi ma przynieść dalsze postępowanie.