
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Półfinał “TzG” zbliża się wielkimi krokami. Nowe zasady zadecydują o tym, kto przejdzie dalej
Już w tę niedzielę uczestnicy 17. edycji “Tańca z gwiazdami” będą walczyć o wejście do finału programu. Produkcja przygotowała dla nich jednak niespodziankę. O losie jednej z par zdecydują jurorzy, a nie widzowie. Jak to wszystko dokładnie będzie wyglądać?
Dwie pary z największą liczbą głosów od jurorów i widzów automatycznie przejdą do finału. Pozostałe trzy duety staną do dogrywki. W tym samym czasie zatańczą cha-chę. Po tym występie jurorzy wybiorą jedną parę, która przejdzie dalej. Dwie pozostałe pożegnają się z marzeniami o “Kryształowej kuli”.
Więcej o zasadach półfinałowego odcinka “Tańca z gwiazdami” pisaliśmy TUTAJ.
Oglądaj “Taniec z gwiazdami” w każą niedzielę o 19:55 w Polsacie i na Polsat Box Go.
Video Player is loading.
Current Time 0:11
Duration 8:36
reklama
dzięki reklamie oglądasz za darmo
Iwona Pavlović reaguje na faworyzowanie Zillmann. Czy ktoś im sugeruje oceny?
Iwona Pavlović reaguje na faworyzowanie Zillmann. Czy ktoś im sugeruje oceny?pomponik.pl
Mikołaj Bagiński obawia się dogrywki w półfinale “TzG”. Liczy na głosy widzów
Mikołaj Bagiński na kilka dni przed półfinałem “Tańca z gwiazdami” przyznał, że nie jest zadowolony z tego, jakie zasady będą obowiązywały w niedzielnym odcinku. Influencer obawia się, że nie poradzi sobie z tańcem do utworu, którego wcześniej nie znał.
“No ja uważam, że to nieporozumienie po prostu jakieś. Ja wiem, że przez cały ‘Taniec z gwiazdami’ nauczyłem się troszkę tańczyć, ale nauczyłem się tańczyć, tak jak mi Magdalena powie, że mam zatańczyć wcześniej na treningu. Nie nauczyłem się tańczyć do przypadkowej piosenki, która będzie mi puszczona” – ocenił w rozmowie z naszym portalem.
W tej wypowiedzi widać, że Mikołaj z jednej strony próbuje z humorem podejść do sprawy, ale jednocześnie obawia się tego, co może wydarzyć się w niedzielę.
Bagi stara się jednak nie martwić zbytnio na zapas. Razem z Magdaleną Tarnowską chcą zrobić wszystko, by nie musieć brać udziału w dogrywce.
“Myślę po prostu, że to mi nie pójdzie, dlatego tak duży focus (skupienie [ang.]) dajemy na te tańce, żeby pokazać jak najlepszy taniec, żeby zachęcić ludzi do głosowania właśnie za tym tańcem i liczymy, że może uda nam się przejść dalej” – wyjaśnił.
Mikołaj Bagiński jest mocno zestresowany. To będzie dla niego ważny występ
Mikołaj Bagiński i Magdalena Tarnowska niezbyt dobrze poradzili sobie podczas “Potańcówki u Musiała”, która miała miejsce w jednym z poprzednich odcinków “Tańca z gwiazdami”. Para zdaje sobie sprawę z tego, że improwizacja nie jest ich mocną stroną. Stąd też wynikają ich obawy wobec dogrywki. Jednocześnie oboje zdają sobie sprawę z tego, że biorą udział w programie rozrywkowym, w którym ważne są emocje.
“Myślę, że to jest sprzyjające widzom” – ocenił pomysł dogrywki Bagi.
Magdalena Tarnowska również uważa, że dogrywka jest ciekawym elementem programu telewizyjnego. Uczestnikom przynosi jednak sporo stresu.
“Ja uważam, że te emocje są super w tym. Widzowie będą zachwyceni. Na pewno wszyscy uczestnicy są moim zdaniem zestresowani, bo to jest trudne. To jest taki imitowany turniej tańca” – oceniła profesjonalnie tancerka.
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych
pomponik.pl
Lubię to
Lubię to
Super
26
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?