
Dziennikarz „Super Expressu” ponownie porozmawiał z Krzysztofem Jackowskim, jednym z najbardziej rozpoznawalnych jasnowidzów w kraju. Tym razem rozmowa dotyczyła przyszłości bliskiej każdemu z nas – pytania, jak będzie wyglądało życie w 2026 roku. Odpowiedź nie pozostawia wiele miejsca na optymizm. Według Jackowskiego nad Polską zbierają się ciemne chmury, a trudności mają dotknąć wszystkie miasta, bez względu na ich wielkość.
Czy 2026 przyniesie poprawę? Wizja Jackowskiego jest ponura
Miasta w cieniu kryzysu. „Nadchodzi ciężki okres”
Jasnowidz, który od lat dzieli się swoimi przewidywaniami dotyczącymi przyszłych wydarzeń, przyznaje, że obrazy związane z 2026 rokiem są wyjątkowo niepokojące. Jak twierdzi, najmocniej odczuje to stolica, jednak żadne miasto w Polsce nie pozostanie poza zasięgiem nadchodzących zmian.
— To będzie przygnębiający czas dla Warszawy i innych miast. Nadchodzi okres strat i rozczarowań, który pozbawi nas wielu rzeczy — stwierdził w rozmowie z tabloidem.
Zdaniem Jackowskiego obecnie funkcjonujemy jeszcze w poczuciu względnej stabilizacji, ale ten etap dobiega końca. Rok 2026 ma przynieść gwałtowne przesilenie, szczególnie w obszarze gospodarki i relacji społecznych.
Załamanie dotychczasowego ładu
Według jasnowidza przyszły rok okaże się momentem granicznym, w którym zaczną rozpadać się znane nam struktury – finansowe, społeczne i systemowe.
— Dziś wielu ludzi czuje się bezpiecznie, ale to poczucie wkrótce zniknie. W 2026 roku stare mechanizmy zaczną się kruszyć, a w ich miejsce pojawi się coś zupełnie nowego — tłumaczył.
Jak zaznaczył, Polska nie znajdzie się w gronie państw, które łatwo przejdą przez ten proces. Wręcz przeciwnie – jego wizja wskazuje, że możemy być wśród tych, którzy zapłacą najwyższą cenę transformacji.
— Funkcjonowaliśmy w systemie opartym na dawnych zasadach i pewnych iluzjach. Ten fundament zostanie nam odebrany — dodał.
Niepewna przyszłość
Choć Jackowski nie precyzuje, jakie dokładnie wydarzenia nas czekają, z jego słów wyłania się obraz destabilizacji, kryzysu i konieczności odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Według niego 2026 rok stanie się poważnym sprawdzianem zarówno dla miast i instytucji, jak i dla zwykłych obywateli.
Jeśli te przewidywania się potwierdzą, kolejne lata mogą okazać się dla Polaków znacznie bardziej wymagające, niż wielu z nas obecnie zakłada.