
Mandaryna zdobyła się na szczere wyznanie w najnowszej rozmowie z mediami. Zapytana przez dziennikarza, która osoba z polskiego show-biznesu wzbudza w niej najmniej sympatii, bez wahania wskazała Marylę Rodowicz. Jak się okazuje, legenda estrady mocno podpadła byłej żonie Michała Wiśniewskiego. Sprawa ma dłuższą historię.
Jeszcze kilka dni temu obie artystki pojawiły się na tej samej scenie podczas sylwestrowego koncertu TVP w Katowicach. Z zewnątrz wszystko wyglądało profesjonalnie, jednak – jak wynika z najnowszych doniesień – za kulisami atmosfera była daleka od przyjaznej.
W wywiadzie dla RMF FM Marta Wiśniewska została zapytana o osobę ze świata show-biznesu, która najbardziej dała jej się we znaki. Początkowo próbowała uniknąć jednoznacznej odpowiedzi, podkreślając, że stara się otaczać ludźmi o dobrej energii i raczej nie wchodzi w konflikty.
– Nie mam w zwyczaju trzymać się blisko osób, które są niemiłe czy źle mi życzą. W tym środowisku bywa tak, że nawet jeśli ktoś kogoś nie lubi, to i tak się do niego uśmiecha. Dlatego trudno mi ocenić, kto mnie nie przepada – tłumaczyła na początku.
Prowadzący rozmowę nie odpuścił jednak i poprosił o konkretne nazwisko. Wtedy Mandaryna zdecydowała się na szczerość.
– Wiem, że Maryla Rodowicz kiedyś wypowiedziała się o mnie w niezbyt miły sposób, więc jeśli mam kogoś wskazać, zostanę przy tym nazwisku – przyznała.
Artystka dodała, że dotarły do niej informacje, iż Rodowicz miała ją krytykować i umniejszać jej osiągnięcia poza kamerami.
– Nie wiem nawet, czy jest sympatyczna czy nie, ale mam wrażenie, że po prostu mnie nie lubi – powiedziała z wyczuwalnym rozczarowaniem.
Warto przypomnieć, że Maryla Rodowicz już wcześniej publicznie wypowiadała się o Mandarynie w dość ostrym tonie. W jednym z dawnych wywiadów jasno dała do zrozumienia, że nie uważa jej za prawdziwą gwiazdę.
– Dziś niemal każdy, kto pojawi się na ściance, nazywany jest gwiazdą. Kiedy to czytam, ręce mi opadają. Jeśli Mandaryna jest gwiazdą, to kim ja jestem – cesarzową? – mówiła wówczas bez ogródek Rodowicz.
Jak widać, napięcia między artystkami narastały od lat, a ostatni wywiad Mandaryny tylko dolał oliwy do ognia.