Problemy były już wcześniej

Podczas swojego ostatniego rejsu ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad prom MF Jan Heweliusz przewoził ciężarówki, wagony kolejowe oraz łącznie 64 osoby, w tym 35 pasażerów i 29 członków załogi. Warunki pogodowe na Bałtyku były skrajnie niebezpieczne – panował sztorm o sile huraganu, z wiatrem osiągającym w porywach nawet 160 km/h i falami sięgającymi około pięciu metrów.

Katastrofa pochłonęła życie 56 osób pochodzących m.in. z Polski, Szwecji, Węgier, Austrii, Czech i Norwegii. Wśród ofiar znalazło się dwoje dzieci. Ciał 16 zaginionych nigdy nie odnaleziono. Ocalało jedynie dziewięciu marynarzy, którzy mieli dostęp do specjalistycznych kombinezonów ratunkowych chroniących przed wychłodzeniem. Temperatura wody wynosiła tej nocy zaledwie 2–3 stopnie Celsjusza, co oznaczało niemal pewną śmierć dla osób bez odpowiedniego zabezpieczenia.

Pierwszy statek ratowniczy, niemiecka „Arcona”, dotarł na miejsce po ponad pół godzinie. W tym czasie rozbitkowie przebywali w lodowatej wodzie, walcząc o życie.

Jan Heweliusz, prom kolejowo-samochodowy zbudowany w Norwegii w latach 70., od początku sprawiał problemy techniczne. Eksperci wskazywali na jego niską stabilność oraz błędy konstrukcyjne. Na przestrzeni lat odnotowano dziesiątki incydentów, w tym poważne przechyły w portach, kolizje i awarie napędu. W 1986 roku na statku doszło do pożaru, a prowizoryczny remont tylko pogorszył jego właściwości nautyczne.

Nocą 14 stycznia 1993 roku, w pobliżu Rugii, prom zaczął gwałtownie tracić stabilność. Silne przechyły spowodowały zerwanie zabezpieczeń ładunku – wagony i ciężarówki przesuwały się po pokładzie, pogłębiając kryzys. O godzinie 4:10 nadano sygnał „mayday”. Kilka godzin później statek przewrócił się dnem do góry i ostatecznie zatonął.

Spory i pytania bez odpowiedzi

Przez lata badano odpowiedzialność kapitana, armatora oraz instytucji nadzorujących stan techniczny promu. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał później, że postępowania były prowadzone nierzetelnie, a rodzinom ofiar przyznano odszkodowania. Do dziś jednak wiele pytań dotyczących przyczyn tragedii pozostaje bez jednoznacznych odpowiedzi.

Wrak Jana Heweliusza spoczywa na głębokości około 25 metrów niedaleko Rugii, będąc niemym świadkiem jednej z największych katastrof morskich na Bałtyku.

Related Posts

 “kocham cię”

W poniedziałek na salę sądową całą trójkę oskarżonych doprowadzono z aresztu. Na rozprawie pojawiła się również matka Angeliki N., jednak decyzją sądu musiała opuścić salę, ponieważ podczas…

Emilia zaginęła po kłótni z mężem, nie żyje. Wymowny wpis brata

37-letnia Emilia zaginęła po kłótni z mężem. Wysiadła z samochodu i przepadła. Po kilku dniach poszukiwań policja przekazała tragiczne informacje o śmierci mieszkanki Włodawy (woj. lubelskie). W…

Pokłóciła się z mężem i wysiadła z samochodu bez kurtki. Tragiczny finał poszukiwań 37-latki

Tragiczпy fiпał poszυkiwań 37-latki z Włodawy (woj. lυbelskie). Kobieta zagiпęła we wtorek (6 styczпia). Wysiadła z samochodυ, którym jechała ze swoim mężem i oddaliła się w пiezпaпym…

Internauci piszą wprost

Michał Szpak od dawna przyciąga uwagę publiczności nie tylko wyjątkową barwą głosu i znakomitą techniką wokalną, ale również odważnymi stylizacjami oraz dopracowanymi występami scenicznymi. Każdy jego koncert…

39-letnia matka dwójki dzieci.

Columbus to duże miasto położone w środkowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, stolica stanu Ohio. To właśnie tam, w jednej z uchodzących za bezpieczne dzielnic, 30 grudnia 2025 r….

PŚ w Zakopanem. Policjanci mieli ręce pełne roboty

Do Zakopanego w ten weekend zjechały tłumy ludzi. To głównie kibice skoków narciarskich, którzy chcieli na żywo zobaczyć konkursy Pucharu Świata i pożegnanie z Wielką Krokwią Kamila…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *