
Do wstrząsającego zdarzenia doszło w święto Trzech Króli, 6 stycznia, w miejscowości Czepielowice w powiecie brzeskim na Opolszczyźnie. Około godziny 10.00 policja otrzymała zgłoszenie o odnalezieniu ciała mężczyzny na terenie jednej z prywatnych posesji. Zwłoki 62-latka zauważyła przed domem jego krewna, która – jak zwykle – przyszła z wizytą. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, szybko spostrzegli, że ubranie denata nosi ślady nadpalenia. Sprawą od początku zajmuje się prokuratura.
Dramat w Czepielowicach. Ciało 62-latka znalezione przed domem
— Na obecnym etapie wszystko wskazuje na to, że udział osób trzecich jest mało prawdopodobny — przekazał w rozmowie z „Faktem” prok. Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że doszło do nieszczęśliwego zdarzenia o tragicznym finale.
— Przeprowadzone oględziny zarówno ciała, jak i samej posesji, w tym wnętrza domu, pozwalają przypuszczać, że mężczyzna próbował zapalić papierosa od płomienia kuchenki gazowej. Wtedy doszło do zapalenia się jego odzieży. Zareagował, wybiegając na zewnątrz, gdzie najprawdopodobniej stracił przytomność — wyjaśnia prokurator.
Tego dnia panowały bardzo niskie temperatury, dlatego śledczy biorą pod uwagę, że śmierć mogła nastąpić nie tylko na skutek działania ognia, lecz także w wyniku wychłodzenia organizmu lub połączenia obu tych czynników. Ostateczną przyczynę zgonu 62-latka ma ustalić sekcja zwłok, która została już zlecona. Jej wyniki będą znane za kilka tygodni. Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.