
Pod koniec wiosny 2008 roku Karen Friesicke, wieloletnia partnerka Marka Włodarczyka, podjęła decyzję o powrocie do Niemiec razem z synami. Aktor tłumaczył wówczas w mediach, że jego ukochana nie mogła znaleźć w Polsce odpowiednich propozycji zawodowych, a chłopcy coraz mocniej odczuwali tęsknotę za rówieśnikami z Hamburga.
— Przez dwa lata mieszkaliśmy razem w Polsce. Liczyłem, że się tu odnajdą, ale Karen jest aktorką i chce pracować. Dla dzieci miejsce nie miało większego znaczenia, jednak to mama zdecydowała o powrocie — mówił Włodarczyk w rozmowie z „Faktem”, dodając, że planowali widywać się w weekendy.
Z czasem okazało się jednak, że związek na odległość nie zdał egzaminu i ich relacja dobiegła końca.
Marek Włodarczyk poznał Karen Friesicke w 1989 roku, gdy dołączył do zespołu jednego z berlińskich teatrów, przygotowującego spektakl „Mistrz i Małgorzata”. Już podczas pierwszej próby między nimi pojawiła się iskra.
— Kiedy zobaczyłam Marka, pomyślałam, że spędzimy razem część życia, choć byłam wtedy w innym związku — wspominała Karen w wywiadzie dla „Gali”.
Aktor z kolei przyznawał, że od flirtu szybko przeszli do głębszego uczucia. Przez kilka miesięcy ukrywali swój związek przed zespołem teatralnym. Dopiero po zakończeniu grania spektaklu, na początku 1990 roku, oficjalnie ogłosili, że są parą i chcą być razem na stałe. Wkrótce na świat przyszedł ich syn Vincent, a później do rodziny dołączył Simon.
Karen nigdy nie naciskała na formalizowanie związku, a Marek również nie czuł potrzeby zawierania małżeństwa. Aktor tłumaczył później, że ślub mógłby być krzywdzący wobec jego poprzedniej partnerki, z którą miał syna. Przyznawał też, że obawiał się, iż oficjalny związek mógłby coś zmienić między nimi na gorsze.
W 2004 roku Włodarczyk niespodziewanie otrzymał propozycję udziału w polskim serialu. Choć początkowo dojeżdżał na plan z Niemiec, z czasem zaproponował Karen przeprowadzkę do Warszawy. Przyznał, że brakowało mu codziennej obecności ukochanej.
Po przyjeździe do Polski to Karen zaskoczyła Marka, proponując mu małżeństwo. Aktor jednak nie zdecydował się na ten krok, mimo rozważania ślubu za granicą.
Po kilkunastu miesiącach spędzonych w Polsce Karen uznała, że jej miejsce jest jednak w Niemczech. Rozstanie okazało się dla niej wyjątkowo trudne, zwłaszcza że nie wszystko ułożyło się zawodowo. Aktorka zamknęła się w sobie i bardzo przeżyła odejście od ojca swoich dzieci.
W Boże Narodzenie 2015 roku Marek Włodarczyk dowiedział się o śmierci Karen. Wiadomość ta była dla niego ogromnym ciosem.
Dziś aktor jest związany z dużo młodszą partnerką, jednak o Karen zawsze wypowiada się z ogromnym szacunkiem.
— Była wspaniałą kobietą i cudowną matką — mówił po jej odejściu.