
Maciej Damięcki należał do grona najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych aktorów w Polsce. Przez długie lata był związany z warszawskim Teatrem Dramatycznym, a publiczność znała go zarówno z kina, jak i z popularnych seriali telewizyjnych. W ostatnim okresie kariery można go było zobaczyć m.in. w nowych wersjach „Znachora” oraz w filmie „Uwierz w Mikołaja”.
Artysta odszedł 17 listopada 2023 roku. O jego śmierci poinformował syn, Mateusz Damięcki, który w mediach społecznościowych opublikował czarno-białą fotografię, opatrując ją krótkimi, poruszającymi słowami: „Pa, tato”.
W jednym z ostatnich wystąpień w podcaście „WojewódzkiKędzierski” Mateusz Damięcki wrócił pamięcią do relacji z ojcem. Zdradził, że Maciej Damięcki nie był osobą, która często mówiła o uczuciach wprost, ale potrafił okazywać je w codziennych, prostych gestach.
— Tata nie należał do wylewnych, ale doskonale pamiętam chwile, gdy częstował nas grejpfrutem. Kroił go na pół, posypywał cukrem, sadzał mnie na jednym kolanie, a Matyldę na drugim. Wszędzie był sok, ale to były wyjątkowe momenty. Taki właśnie był — wspominał aktor.
Opowiadał również o wspólnych wyjazdach i kulisach pracy zawodowej ojca:
— Jeździłem z nim na różne występy, siedziałem godzinami w teatrze. Mama była tą osobą, która pilnowała porządku i częściej mówiła „kocham cię”, przytulała. Tata okazywał uczucia inaczej — podsumował.
Maciej Damięcki spoczął w rodzinnym grobie na Starych Powązkach w Warszawie, w Alei Zasłużonych. W rocznicę śmierci Mateusz Damięcki opublikował zdjęcie zaśnieżonego nagrobka, dodając wzruszający wpis:
„Bądź tam zdrowy, tato. W twoje urodziny jak zawsze mróz”.
Maciej Damięcki na zawsze pozostanie ważną postacią polskiej kultury, a pamięć o nim wciąż żyje zarówno w sercach widzów, jak i jego bliskich.