Śledczy brali pod uwagę każdą możliwość

Mieszkańcy długo próbowali wrócić do normalności. Choć blok przy ul. Popiełuszki 12 w Rzeszowie znów tętni życiem, rana po tragedii z 18 czerwca 2025 r. wciąż się nie zagoiła. W tamtym pożarze zginęła 14-letnia Julia. Dziewczynka szukała drogi ucieczki przez zadymioną klatkę schodową. Bezskutecznie. Po wielu miesiącach śledztwa prokuratura przekazała, co doprowadziło do tragedii. Odpowiedź jest prosta i wstrząsająca. Powodem był niedopałek papierosa.

Pożar zaczął się na czwartym piętrze wieżowca. 69-letni właściciel mieszkania także nie przeżył. Był jedyną osobą, wobec której zgromadzono dowody mogące świadczyć o odpowiedzialności. Według ustaleń prokuratury wszystko zaczęło się od niedopałka papierosa, który wypadł z popielniczki. Od tego momentu sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Zginęła 14-latka. Śledztwo umorzone. Niedopałek był początkiem

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie 5 stycznia poinformowała, że postępowanie w sprawie pożaru przy ul. Popiełuszki zostało umorzone z powodu śmierci jedynego podejrzewanego. Jak ustalili biegli, przyczyną pożaru było nieumyślne zaprószenie ognia. Niedopałek papierosa spadł na wykładzinę, ogień błyskawicznie ogarnął całe mieszkanie. — Sprzyjały temu przeciąg i otwarte okna — mówią prokuratorzy.


Śledczy brali pod uwagę każdą możliwość

Tuż po pożarze wśród mieszkańców pojawiły się różne przypuszczenia. Mówiono o wybuchu gazu, podejrzewano zwarcie instalacji elektrycznej. Pojawiły się też pogłoski o celowym podpaleniu. Wszystkie te scenariusze zostały dokładnie sprawdzone przez śledczych i biegłych. Każdy z nich został ostatecznie wykluczony.

Feralnego dnia ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się w mieszkaniu. Opary dymu wypełniły cały pion. To właśnie on odciął drogę ucieczki mieszkańcom wyższych kondygnacji. 14-letnia Julia, próbując się ratować, pobiegła w stronę ostatniego piętra, gdzie znajduje się przejście do sąsiedniej klatki. Tam znaleźli ją ojciec i wujek. Nieprzytomną, wśród kłębów dymu. Mimo reanimacji, dziewczynki nie udało się uratować. Zmarła tego samego dnia wieczorem.

Zobacz też: Wielki smutek i mnóstwo łez. Tak wyglądał pogrzeb Julii, która zginęła w pożarze w Rzeszowie

69-letni właściciel mieszkania, w którym wybuchł pożar, został ewakuowany przez strażaków z balkonu. Miał poważne oparzenia, ponad 40 proc. powierzchni ciała. Zmarł niemal miesiąc później, 16 lipca, w szpitalu w Łęcznej.

Z budynku ewakuowano około 250 osób. Cały pion przez wiele dni był wyłączony z użytkowania: klatka schodowa, korytarze, mieszkania na kilku piętrach. Śledczy przez tygodnie zabezpieczali materiał dowodowy. Ślady zniszczeń widać w bloku do dziś.

Related Posts

 “kocham cię”

W poniedziałek na salę sądową całą trójkę oskarżonych doprowadzono z aresztu. Na rozprawie pojawiła się również matka Angeliki N., jednak decyzją sądu musiała opuścić salę, ponieważ podczas…

Emilia zaginęła po kłótni z mężem, nie żyje. Wymowny wpis brata

37-letnia Emilia zaginęła po kłótni z mężem. Wysiadła z samochodu i przepadła. Po kilku dniach poszukiwań policja przekazała tragiczne informacje o śmierci mieszkanki Włodawy (woj. lubelskie). W…

Pokłóciła się z mężem i wysiadła z samochodu bez kurtki. Tragiczny finał poszukiwań 37-latki

Tragiczпy fiпał poszυkiwań 37-latki z Włodawy (woj. lυbelskie). Kobieta zagiпęła we wtorek (6 styczпia). Wysiadła z samochodυ, którym jechała ze swoim mężem i oddaliła się w пiezпaпym…

Internauci piszą wprost

Michał Szpak od dawna przyciąga uwagę publiczności nie tylko wyjątkową barwą głosu i znakomitą techniką wokalną, ale również odważnymi stylizacjami oraz dopracowanymi występami scenicznymi. Każdy jego koncert…

39-letnia matka dwójki dzieci.

Columbus to duże miasto położone w środkowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, stolica stanu Ohio. To właśnie tam, w jednej z uchodzących za bezpieczne dzielnic, 30 grudnia 2025 r….

PŚ w Zakopanem. Policjanci mieli ręce pełne roboty

Do Zakopanego w ten weekend zjechały tłumy ludzi. To głównie kibice skoków narciarskich, którzy chcieli na żywo zobaczyć konkursy Pucharu Świata i pożegnanie z Wielką Krokwią Kamila…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *