
W ostatnich dwunastu miesiącach Aleksandra i Kuba Badach zdecydowanie nie mogli narzekać na brak zajęć. Liczne podróże i wyjazdy przeplatały się u nich z intensywną pracą zawodową. Aleksandra mocno zaangażowała się w przygotowanie nowego albumu męża — to właśnie ona stworzyła wszystkie teksty piosenek, a efekt końcowy spotkał się z bardzo dobrym odbiorem słuchaczy.
Kuba z kolei sporą część czasu spędzał w Telewizji Polskiej, gdzie od lat zasiada w jury programu „The Voice of Poland”. Dzięki temu otrzymał również propozycję występu podczas sylwestrowej imprezy organizowanej przez stację.
Z tego powodu muzyk musiał wcześniej opuścić Szwajcarię, gdzie wraz z żoną i teściami spędzał świąteczny czas. Sylwester to dla wielu osób szczególna noc, którą najchętniej spędza się z rodziną. Zapytany, czy uda mu się świętować razem z Aleksandrą, Badach przyznał, że nie ma co do tego stuprocentowej pewności, choć do końca liczył na szczęśliwy finał.
— Dla mnie to prosta sprawa. Dla mojej żony również. Pytanie tylko, czy uda jej się dojechać. Ja na pewno będę na miejscu. Zapraszam do Katowic — powiedział z uśmiechem w rozmowie z Plejadą.
W czasie gdy Kuba przygotowywał się do zawodowych obowiązków, Aleksandra była znacznie mniej aktywna w mediach społecznościowych. Wszystko zmieniło się wraz z nadejściem Nowego Roku. Wówczas opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym podsumowała minione miesiące.
Otwarcie przyznała, że do samego końca towarzyszył jej niepokój, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem. Ostatecznie jednak mogła odetchnąć z ulgą.
— To już pewne. Choć do końca drżałam, że coś jeszcze może się wydarzyć i wszystko się posypie, rok 2025 jest już za nami. Był trudny, pełen wyzwań, zmuszający do zadawania sobie niewygodnych pytań i porządkowania wielu spraw, ale jednocześnie dał mi ogromną satysfakcję — napisała.
Dodała też, że nie zawsze było łatwo i daleko jej do bajkowej codzienności.
— Zakończył się dla mnie lepiej, niż się zaczął, i za to jestem ogromnie wdzięczna — podkreśliła.
Na koniec zwróciła się do bliskich i znajomych, dziękując im za wsparcie w trudniejszych chwilach.
— Dziękuję wszystkim, którzy są blisko i tym trochę dalej. Nieraz w tym roku traciłam wiarę w ludzi, ale równie często ją odzyskiwałam. Oby 2026 był dla nas łagodny, a jeśli nie — obyśmy byli dobrzy dla siebie nawzajem. Ściskam Was mocno i życzę wszystkiego dobrego — zakończyła Aleksandra Kwaśniewska.